Angielski w biznesie – dlaczego i jak wpływa na zarobki przedsiębiorców?

Czy język angielski jest ważny w biznesie? Dlaczego warto go znać i jak pomaga w zwiększaniu zarobków firm? Jakie są popularne mity związane z nauką języka angielskiego? I czy należy bać się popełniania błędów w kontaktach biznesowych? Zapraszam na garść porad eksperta.

Choć język angielski był moim ulubionym już od najmłodszych lat szkolnych, to nie uważam się za ekspertkę w tym temacie. Lubię mówić i pisać w tym języku, ale stałam się specjalistką – copywritterką freelancerką, która pisze intrygujące, skuteczne i wciągające teksty w moim ojczystym języku polskim. Potrafię porozumiewać się w języku angielskim, ale nie ukrywam, że popełniam błędy. Jednak jak już wspominałam, prowadzę własny biznes i wiem, że umiejętność posługiwania się tym właśnie językiem daje mi przewagę w biznesie. Jaką? I po co uczyć się Business English? Nie zamierzam się wymądrzać, dlatego postanowiłam poprosić o obszerniejszą wypowiedź na ten temat specjalistę. A jest nim Arkadiusz Włodarczyk – certyfikowany coach, właściciel szkoły językowej PrzelamBariere oraz twórca metody T.E.L.L M.E.™. Uważam, że on jako ekspert najlepiej opowie o swoich doświadczeniach związanych z językiem angielskim i jego nauką.

Jako właściciel szkoły językowej, w której jesteśmy nastawieni na przełamywanie barier językowych i dojście do płynności językowej (głównie u specjalistów i przedsiębiorców), podzielę się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.

Każdego tygodnia otrzymujemy wiele zapytań od osób, które chcą (najczęściej szybko), nauczyć się mówić. Z uwagi na moje wieloletnie zainteresowanie psychologią i językiem angielskim powiem, dlaczego warto znać język angielski, jeśli chcesz osiągnąć sukces w biznesie, jakie są mity związane z tak zwanym Business English oraz co robić, by nauczyć się mówić w krótkim czasie i nie marnować swojej energii.

Dlaczego warto znać język angielski?

1. Będziesz zarabiał więcej

Jedyną drogą zarabiania więcej każdego miesiąca jest podnoszenie kwalifikacji. Dlatego najlepsi pracownicy i przedsiębiorcy ciągle się uczą. Wiedzą, że świat i biznes się zmieniają. Nauczenie się języka angielskiego (zgodnie z ostatnim raportem wynagrodzeń przeprowadzonych przez Sedlak & Sedlak) pozwoli Ci zarabiać co najmniej kilkaset złotych więcej miesięcznie (na poziomie znajomości co najmniej średnim). W zależności od branży różnice wynoszą nawet kilka tysięcy złotych. Jest to inwestycja, która się zwraca.

2. Otrzymasz więcej ofert pracy

W ponad 56% ofert pracy wymagany jest język angielski. Jeśli okaże się, że jesteś w branży, która raczej wymaga angielskiego, to procent też może znacznie się zwiększyć. Mam na myśli takie branże jak IT, finanse, produkcja, rekrutacja etc. Do naszej szkoły trafiają osoby z branży beauty, czy medycyny, ponieważ coraz częściej trafiają do nich klienci anglojęzyczni. Z uwagi oczywiście na różnice w cenie usług za granicą i u nas. U nas po prostu jest taniej.

3. Będziesz znacznie lepiej postrzegany przez współpracowników i pracodawcę

Pewnie nie raz zdarzyło Ci się słuchać osoby, która świetnie rozmawiała po angielsku. Nie robiło to na Tobie wrażenia i nie zazdrościłaś tak trochę, że Ty tak nie potrafisz? Posiadanie tej umiejętności spowoduje wzrost Twojej wartości w oczach innych. Każdy wie, że dojście do poziomu płynności językowej zajmuje trochę czasu i wymaga pracy, dlatego będzie to budziło podziw u innych. Wg badań (TNS; 2005) tylko ok. 6% Polaków zna język angielski biegle, a 41% osób żałowało różnych zawodowych sytuacji z uwagi na brak znajomości języka angielskiego.

4. Będziesz mógł czytać fachową literaturę w języku obcym, zapewni Ci to dostęp do zagranicznych specjalistów i szkoleń

Jeden z naszych kursantów nie pojechał (odmówił sam) za granicę na szkolenia, które były zorganizowane przez firmę. Szkolenia były w USA i były bardzo wartościowe pod kątem merytoryki i późniejszej, wyższej wartości pracownika na rynku pracy ze względu na pozyskaną wiedzę. Inny nasz kursant wiele razy migał się od konferencji organizowanych przez firmy farmaceutyczne, ponieważ… miał barierę językową. W pracy będziesz mógł się wykazać w różnych projektach oraz wyjechać na delegacje. Znajomość języka będzie kluczowym czynnikiem pozwalającym Tobie skorzystać z takiej okazji i wyzwania.

Jakie są 2 mity na temat języka biznesowego, czyli jak podejść do nauki Business English?

1. Business English to wcale nie taki „byznes” jak większość osób myśli

Wiele osób na samą myśl o języku biznesowym stresuje się, ponieważ jest tam wiele fraz i słów, które są zupełnie nowe i z którymi nigdy nie mieli kontaktu. Jest w tym tylko część prawdy, ponieważ znając dobrze ogólny język angielski, poradzisz sobie z tak zwanym Business English.

Mieliśmy wiele sytuacji, gdzie osoba dobrze radząca sobie z językiem ogólnym radziła sobie dobrze w środowisku międzynarodowym. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że jeśli nie znała jakiegoś „fachowego” słowa, potrafiła szybko wybrnąć i powiedzieć coś trochę inaczej, oczywiście nie tracąc na wartości przekazu i intencji tego, co chciała przekazać. Tego też właśnie uczymy, ponieważ szybciej nauczysz się tej umiejętności niż nowych kilku tysięcy słów biznesowych. Oczywiście im węższa specjalizacja, tym wymagana większa znajomość tematu z Twojej dziedziny.

2. Możesz popełniać błędy

Wiele osób jest przekonanych, że skoro jest to biznes, to nie można popełniać błędów. Tak jakby Business English był wyżej na poziomie ważności i bezbłędności używania niż język ogólny, którym posługujemy się, pytając o drogę, czy kupując chleb za granicą. Nic bardziej mylnego.
Osoby z różnych branż i na różnych stanowiskach popełniają błędy językowe. Wiele razy widzieliśmy korespondencje przesłaną przez klientów z zagranicy do naszych kursantów i widzieliśmy tam masę błędów językowych. Nie przeszkadzało to w dobrej komunikacji i sukcesie. Wyjątkiem może być znajomość angielskiego prawniczego, który jest ważny przy konstruowaniu umów. W tym przypadku każde słowo jest ważne. Jednak tutaj mówimy o tłumaczeniach tekstu, a nie języku mówionym.

Patrząc na mapę Europy, jest niewiele krajów, gdzie język angielski jest na wysokim poziomie. Nawet w UK (imigranci, którzy pracują w różnych call center, czy szeroko pojętej obsłudze klienta), nie mówią bezbłędnie. Jeśli zobaczysz, że firma, w której starasz się o posadę kontakty biznesowe z Czechami, Francją, czy Niemcami, to dobrze wiedzieć, że nie są to kraje anglojęzyczne z native speakerami. Są to nacje, dla których angielski jest drugim językiem. Są też oczywiście osoby o bardzo dobrej znajomości języka angielskiego, ale i tak się do nas zgłaszają. Dlaczego? Najczęściej z wewnętrznej chęci polepszenia swojego angielskiego lub są perfekcjonistami i boją się, że każdy ich błąd zostanie zauważony przez innych.

Jak zatem podejść do nauki angielskiego biznesowego?

1. Sprecyzuj konkretnie cel

Po co? W angielskim jest ponad 1 mln słów, 16 czasów gramatycznych i wiele struktur językowych, o których nie masz pojęcia. Chcesz uczyć się wszystkiego po kolei? A może chcesz wziąć 250-stronicową książkę do gramatyki i zacząć od początku ją przerabiać? Kiedyś słyszałem, że niektórzy biorą słownik do ręki i uczą się słów i fraz alfabetycznie. Albo kupują kilka książek z zakresu Business English i przerabiają je od deski do deski.

Czy to dobra droga? Jest wiele dróg prowadzących do celu. Jedne dłuższe, drugie krótsze, bardziej i mniej wyboiste. W mojej ocenie określenie precyzyjnie celów językowych jest krótszą i przyjemniejszą drogą. Co mam na myśli? Jeśli Twoim zadaniem w przyszłej firmie jest obsługa klienta VIP i pracujesz w firmie kosmetycznej, to:
a) Zdefiniuj tematy, na które będziesz z nimi rozmawiał. Rozpisz je precyzyjnie.
b) Pomyśl, o co oni będą pytać. Jakie będą mieli wątpliwości i problemy?
c) Jakie konkretnie słownictwo będzie Ci potrzebne, by się z nimi porozumieć?
d) Czy umiejętność zadawania pytań będzie tutaj bardzo przydatna? Skoro będziesz ich obsługiwał, to zapewne tak. I wiedz też, że pytania typu: „on what are you working?” (nad czym pracujesz?) jest złe i powinieneś dowiedzieć się, czym są pytania z przesuniętym przyimkiem.
e) Jakie produkty (kosmetyki) będą najczęściej zamawiać?
f) Czy warto tutaj znać właściwości produktów i ich skład?

To kilka pytań, które warto sobie zadać, zanim ruszysz dalej, ponieważ wyeliminujesz ok. 90% tego, czego nie potrzebujesz na tym etapie! A to już bardzo dużo, jeśli chodzi o Twoje efekty oraz zaoszczędzony czas.

2. Znajdź osobę (najlepiej wykwalifikowanego nauczyciela), który pomoże Ci nauczyć się mówić

Jeśli jesteś na poziomie niższym niż mocne B2, znajdź polskiego nauczyciela, ponieważ spotkania z native speakerem będą mniej efektywne. Zdecydowanie szybciej działanie języka wyjaśni Ci osoba, która sama to zrozumiała (czyli Polak), a nie native speaker, który nie ma takiego przygotowania. Niestety native spiker nie ma często pojęcia, dlaczego mówi się tak, a nie inaczej. A wie to właśnie Polak. Polscy nauczyciele mają świetną znajomość języka, a czasami i akcent zbliżony do native speakerów.

Druga rzecz. Mówienie do siebie na głos pomoże Ci nauczyć się mówić, ale nigdy nie zastąpi prawdziwej (spontanicznej) rozmowy z drugą osobą, ponieważ tam się sporo zmienia w trakcie rozmowy. Nagle pojawia się pytanie z innego tematu, ktoś się przejęzyczy, za szybko powie itd. A gdy mówisz do siebie… nie ma przeszkód. Rozmowa z kimś, nie zastąpi ciągłej nauki biernej, wielokrotnego oglądania i słuchania materiałów anglojęzycznych w domu.

Piszę o tym, ponieważ spotykam się z artykułami w Internecie na temat tego, jak… nauczyć się angielskiego w domu. Później często słyszymy: „jak to się dzieje, że tak dużo rozumiem, ale nie umiem mówić?”. Skoro przez cały czas skupiony jesteś na tym, by odbierać język (rozumieć go i dekodować z angielskiego na polski), to jak chcesz mówić, skoro nie praktykujesz mówienia? Ciągłe spędzanie czasu nad książkami, oglądanie angielskich seriali, filmów oraz słuchanie podcastów pomoże Ci w rozumieniu języka, ale niewiele zdziała, gdy chcesz nauczyć się mówić. Zamiast poświęcać wiele godzin na naukę bierną, ucz się aktywnie, rozmawiając przez wiele godzin. To jest jedyna droga dojścia do płynności.

Spotkałem się również z tym, jak różne postaci ze świata Internetu przeprowadzają wywiady z native speakerami. Są zrozumiani, ale popełniają błędy językowe. Jest to oczywiście O.K., nie trzeba być perfekcyjnym. Ale czy nie byłoby łatwiej i przyjemniej dla obu stron, zainwestować w parę lekcji z lektorem językowym i przetrenować to? Jeśli wiemy, o czym będzie rozmowa, to samo spotkanie można zainicjować z lektorem. Rozmawiając, będziesz automatyzował konstrukcje gramatyczne i finalnie będziesz mówił lepiej. Nauczyciel też powie Ci dokładnie, jak możesz znaleźć materiały i które wybrać. Nie będziesz musiał samemu wertować godzinami Internetu, ponieważ nauczyciel już to zrobił, wie, co gdzie znaleźć. Pamiętaj, że w dzisiejszych czasach dużo materiałów jest w Internecie. Nie musisz ich kupować. Trzeba tylko wiedzieć jak ich szukać.

Dlatego warto w to zainwestować i oszczędzić swój czas. A jak wiadomo w biznesie czas, to pieniądz.

Angielski w biznesie

Bardzo dziękuję za przygotowanie cennych podpowiedzi Arkadiuszowi Włodarczykowi — certyfikowanemu coachowi, właścicielowi szkoły językowej PrzelamBariere oraz twórcy metody T.E.L.L M.E.™. W ostatnich latach spędził ponad 4800 godzin na uczeniu indywidualnym. Połączył narzędzia rozwoju osobistego z nauką języka angielskiego. Skupia się na szkoleniu lektorów oraz tworzeniu merytorycznych materiałów dla kursantów. Prowadzi również bloga, na którym dzieli się swoim doświadczeniem, wskazówkami oraz nieszablonowym spojrzeniem na naukę języków obcych. Misją Arka i jego zespołu jest niesienie pomocy kursantom, aby jak najszybciej nauczyli się mówić po angielsku i doszli do płynności językowej, zgodnie z dewizą: „Zostań z nami jak najkrócej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *