Greenwashing to nowy trend kosmetyczny! Poznaj 8 popularnych terminów

W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił niesamowity bum na napływ terminów odnoszących się do zielonej rewolucji piękna. I tak, coraz modniejsze stają się hasła” czyste piękno, kosmetyki wegańskie, przyjazne dla środowiska opakowania czy organiczne formuły. Rozszyfruj popularne terminy w greenwashingu kosmetycznym i świadomie wybieraj kosmetyki, które aplikujesz na swoją skórę i włosy.

 

Kosmetyk naturalny

Segment kosmetyków naturalnych jest najszybciej rozwijającym się w branży kosmetycznej. No bo kto nie chce używać tego, co naturalne. Warto zachować czujność i rozróżnić czy wszystkie, czy też niewielki procent składników danego produktu pochodzi z natury.

Poza tym naturalne składniki nie zawsze są bezpieczne, gdyż źródło pochodzenia składnika nie definiuje jego bezpieczeństwa. Na przykład trujący bluszcz (Toksykodendron radicans) jest substancją naturalną, jednak w żadnym wypadku nie powinniśmy stosować go do pielęgnacji skóry czy włosów. Z natury pochodzi także wiele innych składników, jednak nie zawsze są bezpieczne dla ludzi.

Kosmetyk wegański i nietestowany na zwierzętach

Oczywiście dobrze sięgać po kosmetyki nietestowane na zwierzętach, jednak to nie wpływa na bezpieczeństwo ich stosowania. Wiele kosmetyków wegańskich bądź oznaczonych jako „nietestowane na zwierzętach” zawiera nieodpowiednie składniki w recepturach INCI. Zwróć na to uwagę podczas zakupów.

Nie zawiera substancji chemicznych

Nie wszystkie składniki chemiczne są złe. Przykładem może być woda, którą pijamy każdego dnia! Znajdujący się na etykiecie kosmetyków napis „wolny od składników chemicznych” może wprowadzać w błąd! Proponuję uważnie przyglądać się ich składnikom.

Składnik organiczny

Wiele marek kosmetycznych tworzy iluzję bycia ekologicznymi, koncentrując się na jednym konkretnym składniku – na przykład olejku arganowym – i w ten sposób przyciąga konsumenta. Nie zdaje on sobie sprawy, że ten jeden, a nawet kilka wybranych „organicznych” lub „naturalnych” składników tonie w chemikaliach (co łatwo możesz rozszyfrować czytając skład INCI).

Wegańskie i cruelty free

Inne marki kosmetyczne próbują wzmocnić swój „zielony” wizerunek, stosując opakowania nadające się do recyklingu, umieszczając na nich etykietę „cruelty-free” lub „vegan friendly”. Wszystko to może zmylić kupujących, sugerując, że ich receptury są ekologiczne lub organiczne, kiedy tak naprawdę nie są.

Plastik z recyklingu

Producenci kosmetyków coraz chętniej tworzą opakowania swoich produktów z pochodzącego i nadającego się do ponownego recyklingu plastiku.

Ale to nie wszystko, bo istnieją także sztuczki psychologiczne, które pokazują kosmetyk w opakowaniu z drewna lub aluminium, w którym ukryty jest plastik. Zatem myślisz, że sięgasz po kosmetyk ekologiczny, ale jego opakowanie nie może zostać poddane recyklingowi.

W przypadku kosmetyków prawdziwie ekologicznych najlepszym ekologicznie rozwiązaniem byłoby ich pakowanie w szklane opakowania z możliwością ich zwrotu.

Składniki pochodzenia naturalnego

Bardzo modnym terminem na opakowaniach kosmetyków w ostatnim czasie jest zwrot „składników pochodzenia naturalnego”. Choć konsument ma nadzieję, że receptura takiego preparatu została wypełniona ekstraktami i olejami roślinnymi, to mogą one zostać rozcieńczone i połączone z syntetycznymi składnikami, aby uzyskać odpowiednie tekstury.

Kosmetyk wolny od …

Kolejna popularna taktyka, która na pierwszy rzut oka może sprawić, że kosmetyk wyda się bardziej atrakcyjny, jest stosowanie zwrotu „kosmetyk nie zawiera” np. siarczanów i parabenów. Popularnym przykładem jest zamiana zapachów na olejki eteryczne. Choć są one naturalną alternatywą, to nadal mogą podrażniać skórę. Deklaracja, że produkt nie zawiera siarczanów czy parabenów wcale nie oznacza, że w jego recepturze podstępnie nie ukryto innych toksycznych składników.

Greenwashing to nowy trend kosmetyczny! Poznaj 8 popularnych terminów

Zachęcam również do lektury artykułu pt. Greenwashing w kosmetyce. Konsumencie, zdejmij zielone okulary!

Unikaj czytania sloganów znajdujących się na etykietach produktów. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie prześwietlenie składników znajdujących się w recepturze INCI, gdyż to pozwoli Ci dowiedzieć się więcej o kosmetykach, które nakładasz na swoją skórę i włosy.

A może sama rozszyfrowałaś jakieś greenwashingowe sztuczki związane z kosmetykami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, sposobynazycie.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.