Macierzyństwo – oczekiwania vs. rzeczywistość

Bycie mamą to cholernie trudna rola. Myślałam, że będzie lekko, miło i przyjemnie. Nie tego się spodziewałam. Od narodzin synka słucham intuicji i każdego dnia uczę się, jak być coraz lepszą mamą. Poznaj mity dotyczące macierzyństwa, dowiedz się, jak bycie mamą wygląda naprawdę i czego nauczyłam się w ciągu ostatnich 8 miesięcy?

 

Macierzyństwo nie zawsze jest łatwe i kolorowe

Jak pisałam już kilkakrotnie, długo czekałam, by zostać mamą. Dwie kreski na teście ciążowym pojawiły się dopiero w styczniu zeszłego roku. Choć szukałam informacji, jak zostać Najlepszą Mamą to okazuje się, że dotąd moja wiedza o byciu rodzicem była mierna i uboga. Choć kupiłam mnóstwo książek o wychowaniu dzieci, to nie znalazłam w nich tego, czego nauczył mnie czas spędzony z dzieckiem do tej pory.

W społeczeństwie, a szczególnie w mediach i social mediach rodzicielstwo i macierzyństwo przedstawiane są w nierealistyczny i wyidealizowany sposób. Na początku oczekiwania świeżo upieczonych rodziców znacznie różnią się od rzeczywistości. W krótkim czasie po porodzie zrozumiałam jedno – stawiając sobie nieosiągalne cele możesz czuć się przytłoczona i mieć trudności z radzeniem sobie w trudnych sytuacjach. Nauczenie się życia z nowym członkiem rodziny jest ogromnym wyzwaniem i może zająć trochę czasu.

Fakty i mity o macierzyństwie – jak radzić sobie w życiu?

Istnieje wiele powszechnie znanych poglądów na temat macierzyństwa, które powtarzane są młodym rodzicom jak mantra. Poniżej prezentuję jedynie kilka z nich.

Mit 1: Moje życie niewiele się zmieni po urodzeniu dziecka.

Rzeczywistość: Chciałabyś! Urodzenie dziecka wywraca życie do góry nogami. Nasz synek ekspresowo stał się centrum naszego wszechświata. Wcześniej ważna była praca, my, nasze codzienne rytuały. Teraz wszystko koncentruje się wokół maluszka. Dziecko wpływa nie tylko na nasze życie prywatne, ale również i zawodowe. Zmienia życiowe priorytety i wprowadza nowy ład – na przykład czas na pracę znacznie się kurczy. Mówię to jako pracoholiczka, której praca jest pasją. Z drugiej zaś strony synek, który pojawił się w naszym życiu, daje nam mnóstwo miłości, której wcześniej nie doświadczyliśmy. Sprawia, że wiele spraw przestaje mieć znaczenie.

Dopiero teraz dochodzi do mnie, że swoboda spędzania czasu w taki sposób jak sama chcę, gdzieś zanika. Nie możesz wypić kawy z przyjaciółką, wyjść i załatwić kilku spraw na mieście, pójść pobiegać, wyjechać na wakacje, a nawet wziąć prysznica bez wcześniejszego rozważenia potrzeb dziecka.

Mit 2: Macierzyństwo będzie najszczęśliwszym okresem w twoim życiu.

Rzeczywistość: Nie zawsze jest kolorowo. Macierzyństwo to praca 24-godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Bez szkoleń, urlopu, czasu wolnego, czasu na sen czy odpoczynek. Wraz z miłością do dziecka pojawia się lęk przed codziennymi zadaniami, być może prostymi i z pozoru błahymi, takimi jak karmienie, czy jak aktualnie w naszym przypadku nauka chodzenia i mówienia, zabawy oraz poznawanie świata. Macierzyństwo składa się z chwil wypełnionych radością, szczęściem i uśmiechem, ale wychowanie dziecka jest wymagającym, stresującym i odpowiedzialnym zadaniem, które może sprawiać, że poczujesz się przytłoczona. Przygotuj się też na to, że będziesz przemęczona i niewyspana, a jeśli zdecydujesz się na łączenie pracy czy prowadzenia własnego biznesu z wychowaniem dziecka (tak jak ja) to będzie to prawdziwy „roller coaster” lub jeśli wolisz „Matrix”.

Mit 3: Relacja z partnerem/mężem po urodzeniu dziecka się pogłębi.

Rzeczywistość: Kurcze, przecież my nie mamy dla siebie ostatnio czasu. Coraz częściej złościmy się na siebie bez potrzeby, sprzeczamy o pierdoły. Nie pamiętam kiedy ostatnio byliśmy na wspólnym spacerze, randce… Pierwsze miesiące po urodzeniu dziecka to trudny czas dla związku jego rodziców. Choć nasz synek jest owocem ogromnej miłości, to oboje z mężem szlifujemy relację pomiędzy nami jak nigdy dotąd. Rozumiem, że musimy jeszcze popracować nad tym, by stworzyć bliższą więź jako rodzice.

Mit 4: Będzie łatwo, lekko i przyjemnie.

Rzeczywistość: Większej bzdury dawno nie słyszałam, a wierz mi, zdarza mi się słuchać różnych głupot. Jako świeżo upieczona mama bez wcześniejszego doświadczenia często czuję się zmęczona i przytłoczona. Zestresowana do granic możliwości. Nie tylko nadmiarem obowiązków, ale też po prostu tą nową rzeczywistością, w której się znalazłam. Mam to szczęście, że mój mąż stara się mi pomóc i zrozumieć, gdy tego trzeba i bierze czynny udział w życiu dziecka, co szalenie ułatwia życie.

Mit 5: Tylko „złe matki” narzekają.

Rzeczywistość: Macierzyństwo to trudne zadanie, dlatego kobiety boją się opowiadać o negatywnych sytuacjach, gdyż nie chcą być nazwane „złymi matkami”. Mimo iż tęsknią czasem za chwilą tylko dla siebie lub czują się sfrustrowane, gdy dziecko jest marudne i płacze – na przykład w trakcie ząbkowania. Bycie matką nie jest łatwe, dlatego w takich momentach kiedy jest Ci smutno i źle warto szukać zrozumienia u przyjaciół. Tych prawdziwych, którzy wspierają, zamiast oceniać.

Macierzyństwo - oczekiwania vs. rzeczywistość jak być dobrą mamą blog dla mam

Mit 6: Inne matki są twoimi sojusznikami.

Rzeczywistość: Akurat! Staram się nie słuchać osób, które próbują mi narzucić swoje zdanie, szczególnie gdy według mnie należy uczynić inaczej. Wiele matek ma własne „standardy macierzyństwa” i będą starały Ci się wyperswadować wszystko, co zechcesz zrobić po swojemu. Od wielu osób usłyszysz błędne przekonania o macierzyństwie. Sama usłyszałam ich mnóstwo. Przykłady?:

  • „Po urodzeniu dziecka trzeba iść na urlop macierzyński”. No nie trzeba i ja to udowadniam.  Przeczytasz o tym w artykule pt. Codzienna rutyna pracującej mamy z 4-miesięcznym dzieckiem.
  • „Nie można dawać wody noworodkowi, bo to jest rozszerzanie diety” – a mój synek dostaje ją od drugiego dnia życia, pił ją już w szpitalu, czyli jednak można?!
  • „Jak możesz nie karmić piersią” – Otóż mogę, tak wyszło, że karmiłam piersią tylko 5 miesięcy, a później nie miałam mleka. I co miałam wlać sobie mleko z kartonika lub mleko modyfikowane do piersi, żeby na siłę karmić dziecko, bo „tak trzeba”?
  • „Dziecko musi spać w swoim łóżeczku” – A nasz synek śpi w łóżku rodziców i uważam, że to jedno z najcudowniejszych rozwiązań, które ułatwiło nasze życie w nowym składzie. Poza tym poranek, gdy dziecko cię budzi, tobie chce się spać, bo kilka razy przebudziłaś się w nocy, by dać mu mleczko, kilka łyczków wody i dziesięć razy podać smoczek, ale zerkasz w te uśmiechnięte i zafascynowane tobą oczy, jest szalenie niezwykły – wręcz magiczny.

Staram się unikać kontaktu z takimi osobami, bo zaburzają one jedynie moją pewność siebie jako młodej mamy. Tobie również to polecam!

Ideał matki doskonałej

W pewnym momencie, szczególnie pośród tych wszystkich dobrych rad od znawców każdego tematu można wpaść w pułapkę dotyczącą nierealistycznych oczekiwań wobec roli matki. Jeśli myślisz, że po urodzeniu dziecka staniesz się promienną i żywiołową kobietą, pogodną matką, która z wdziękiem zajmie się gotowaniem, sprzątaniem i zakupami to grubo się mylisz.

W życiu rodziców z małym dzieckiem, szczególnie gdy mama postanowiła nie przerywać pracy, szalenie trudno ogarnąć rzeczywistość, dlatego staramy się ułatwiać sobie życie. Obiady zamawiamy z lokalnej restauracji, a to eliminuje konieczność robienia częstych zakupów i codziennego gotowania. Ogranicza też ilość naczyń do zmywania. Choć nasz dom czasami wygląda tak, jakby przed chwilą przeszedł przez niego armagedon, to cieszymy się, że mamy zmywarkę i pralkę, które same umyją naczynia i wypiorą ubrania. Nadal szukamy patentów, które ułatwią wykonywanie codziennych obowiązków. Dlatego na zakupy jeżdżę raz w tygodniu, zamrażamy pieczywo i wędliny. Rozglądamy się też za robotem sprzątającym, który zdejmie z nas obowiązek odkurzania i mycia podłóg. Co znacznie ułatwi nam życie, szczególnie że Robercik aktualnie uwielbia pełzać po podłodze i opanowuje wstawanie.

Uśmiech dziecka i słowo „MaMa”

Uwielbiam obserwować tego naszego Małego Człowieczka. Zerkam na niego ukradkiem, jak się bawi lub śpi, gdyż jego łóżeczko turystyczne kojec stoi obok mojego biurka w gabinecie. Synek pracuje razem ze mną, a raczej ja pracuję kiedy on śpi lub bawi się i pozwala mi wykonać kolejne zlecenia czy napisać artykuł na blog. Lubię go obserwować w nocy, bo śpi z nami w łóżku. Uważam, że to magiczne chwile. Nie ukrywam, że bywają takie dni kiedy jest marudny lub gdy ja chcę odpowiedzieć na maila albo napisać artykuł, ale Młody uważa, że to nie jest najlepszy moment na pracę. Czasem podnosi mi ciśnienie tak, że para dymi z uszu, chce się wyć lub wiać gdzie pieprz rośnie, by znaleźć chwilę spokoju, moment wytchnienia, albo po prostu zabrać się za coś tak prostego jak rozładowanie i załadowanie zmywarki od A do Z czy zrobienie porządku w domu.

Ale wystarczy jedno spojrzenie, uśmiech, ogromna radość i błysk w oku na mój widok. Albo ten prezent na obchodzony dziś pierwszy raz w życiu Dzień Matki, pierwsze słowa: „Mama”, są piękne i bezcenne. Myślę, że właśnie dla tych chwil można olać porządek w domu, czasem ogarnąć zlecenie o jeden dzień później lub wykonywać zlecenia z wyprzedzeniem, ale po prostu cieszyć się tym cudownym czasem z Małym Geniuszem, który, choć czasem stresuje, to jednak uczy zachwycać się światem. I jest niesamowitym cudem, który rozkwita każdego dnia. Kocham go nad życie!

Macierzyństwo - oczekiwania vs. rzeczywistość jak być dobrą mamą blog dla mam

Moje rady dla innych mam? Porzuć oczekiwania i ciesz się każdą wspólnie spędzoną chwilą. Bądź elastyczna, uśmiechnięta i otwarta. Kochaj, wspieraj, motywuj do działania. Przytulaj gdy tego potrzeba. Spodziewaj się nieoczekiwanego i pozwól dziecku pokolorować Twoje życie tysiącem barw!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, sposobynazycie.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.