Moje podsumowanie 2018 roku, czyli czego nauczyłam się dzięki blogowaniu

To był ciężki rok. Wiele razy upadłam. Kilka nocy przepłakałam. Zawiodłam się na kilku bliskich osobach. Wiele doświadczyłam – i dobrego i złego. Jaki był dla mnie rok 2018?

Mówi się o tym, że w życiu nie należy spoglądać wstecz, jednak warto zrobić osobiste podsumowanie roku. Zdecydowanie pomoże ono w określeniu noworocznych postanowień.

Jedną z przyjemniejszych rzeczy, jakie zrobiłam dla siebie w mijającym roku, było rozpoczęcie prowadzenia tego bloga. Minęło zaledwie pół roku, a ja zdążyłam przygotować ponad 200 artykułów oraz znaleźć wiele sposobów na życie. Odnalazłam w sobie zagubioną dziecięcą ciekawość i chęć do odkrywania świata. Prowadzenie tego bloga obudziło mnie z jakiegoś snu, który być może był początkiem depresji. Okazało się, że jest jeszcze tyle fascynujących rzeczy do poznania, tyle pysznych kulinarnych dań do przygotowania i tyle nowych umiejętności, których warto się nauczyć.

 

Jaki był rok 2018 w życiu rodzinnym?

Jeśli chodzi o naszą małą rodzinę to mam naprawdę wyjątkowe szczęście i fantastycznego męża. A tę miłość mężczyzny mojego życia zauważam w prostych, codziennych zachowaniach i gestach. Często bardzo mnie one rozczulają. Taki oto przykład przytoczę. Wyszłam ostatnio na spacer i zaczął padać deszcz. A spaceruję po godzinie 7, mój mąż jeździ do pracy na 8. I o 7:40 dzwoni mężuś z pytaniem, czy mam parasol i czy ma gdzieś przyjechać i odwieźć mnie do domu. Byłam w szoku, bo zamiast myśleć o jechaniu do pracy on, niczym mój dawny rycerz, myśli o mnie. I wydaje mi się, że to jest sens i istota prawdziwej miłości. Bo niby pragniemy romantycznej miłości i wielkich gestów, które ją potwierdzą. A miłość jest naprawdę prosta. Nie musimy jej komplikować. Dostrzegajmy ją w prostej codzienności. 10 lat temu moje serce oszalało…

 

Jaki był rok 2018, jeśli chodzi o budowę domu?

Pierwsza połowa roku 2018 była dla nas bardzo trudna pod względem poszukiwań domu, a następnie działki budowlanej. Okazało się, że w mieście, w którym chcemy mieszkać, nie ma idealnego dla nas domu z ogrodem. Czyli takiego, który odpowiadałby naszym potrzebom. Zawsze coś nam nie pasowało, zatem rozpoczęliśmy poszukiwania działki budowlanej. I tutaj niestety też nie było łatwo. Niezwykle trudno było znaleźć idealne miejsce do życia, czyli działkę budowlaną w mieście, a jednak na uboczu. Z daleka od torów kolejowych, wielkich fabryk czy ruchliwej trasy. I kiedy byliśmy już bliscy załamania i prawie zgodziliśmy się na zakup działki budowlanej nie do końca wpasowującej się w nasze założenia, pojawił się idealny teren. Była to działka budowlana położona w cichej i spokojnej okolicy naszego miasta, w pobliżu lasu na nowo powstającym osiedlu domów jednorodzinnych. Co ważne, z daleka od ruchliwej drogi, jedną stroną granicząca z terenem zielonym – jak wynikało z planu zagospodarowania przestrzennego. I jej powierzchnia, czyli 1432 metry kwadratowe. Dobrze, działka znaleziona, cena z właścicielem ustalona, ale znów pojawiły się problemy. Na dokonanie zakupu musieliśmy poczekać dobre 2 miesiące, bo poprzedni właściciel załatwiał sprawy z bankiem. Ale ostatecznie udało się, we wrześniu 2018 podpisaliśmy akt notarialny do tej właśnie – pięknej działki budowlanej. Był to prezent na 6 rocznicę naszego ślubu. W tym roku udało się zaprojektować nasz wymarzony dom i pozałatwiać przyłącza mediów do działki budowlanej. Kolejny rok rozpoczniemy z dalszą pracą papierkową i uzyskaniem zgody na budowę domu, o czym z pewnością będę pisać wkrótce. A w 2018 roku poruszyłam następujące tematy związane z działką budowlaną i budową domu:

Jaki był rok 2018 w prowadzeniu własnej firmy?

Jeśli chodzi o prowadzenie własnego biznesu to dużo czasu, bo chyba aż dwa lata zajęła mi zmiana myślenia. Po 9 latach pracy na etacie myślałam, że muszę być od 7 do 16 na stanowisku pracy. Obawiałam się, gdy miałam coś do załatwienia. Ciężko też było znaleźć odpowiedni moment na odpoczynek czy aktywność fizyczną, bo po 8-godzinnej pracy, następnie wykonaniu prac domowych znów musiałam zajmować się biznesem. Przynajmniej tak myślałam, ale to myślenie było błędne. Dziś już wiem, że na jakość mojej pracy wpływa także moja kondycja i samopoczucie oraz że warto szukać w życiu równowagi. Prowadzenie własnego biznesu pozwala mi się rozwijać. Moja codzienna praca jest moją pasją, chętnie do niej wracam. Każdego dnia mam mnóstwo nowych pomysłów, które chętnie wdrażam, by jeszcze bardziej rozwijać swoją firmę. I mimo iż większość rzeczy robię metodą prób i błędów, bo nigdzie się tego wcześniej nie uczyłam, to chyba dobrze mi idzie prowadzenie własnego biznesu. W tym roku zwiększyłam dochody mojej firmy o 10 tysięcy złotych w porównaniu do roku poprzedniego. Co jest dla mnie sporym sukcesem. Mam nadzieję, że pasja i wyobraźnia pozwolą mi rozwijać moją firmę również w kolejnych latach.

 

Jaki był rok 2018 w kwestii realizacji celów i marzeń?

Czasem zastanawiam się, jak to jest z tymi celami i marzeniami. Czy mamy na nie duży wpływ? Często zdarza się, że bardzo czegoś pragniemy, a jednak to się nie spełnia. Są takie zakamarki mojego życia, w których nie czuję się spełniona, mimo poczynionych starań w kierunku osiągnięcia założonych celów czy realizacji marzeń. Tak też było w kwestii nowego domu. Chcieliśmy pójść na łatwiznę i po prostu kupić nowy dom. Ale okazało się, że nowe domy mają bardzo małą działkę, a ja marzę, aby mieć duży i piękny ogród za domem. Nie chciałam rezygnować z marzeń i udało się kupić piękną działkę budowlaną. Marzenia i cele a rzeczywistość – dlaczego nie jest tak, jak chcę? Może to jest w życiu tak, że realizujemy nasze cele i marzenia dopiero w momencie, w którym sami stajemy się gotowi, aby je otrzymać?

Kilka celów zdecydowanie zostało osiągniętych, bo jest działka budowlana i plan rozpoczęcia budowy, są sukcesy w prowadzeniu własnej firmy. Teraz czas zająć się własnym zdrowiem i powiększaniem rodziny.

 

Jaki był rok 2018 w ogrodzie?

Prowadzenie tego bloga rozpaliło we mnie ponownie pasję do roślin. Zaczęłam się przyglądać tym, które już posiadam. Chętniej ich doglądam oraz zdecydowanie roztropniej je pielęgnuje. A ponadto zaczęłam hodować rośliny tropikalne z nasionek, którymi w przyszłości wypełnię mój nowy dom.

Mówi się też, że najlepiej rosną rośliny, których odnóżki „sobie pożyczymy” bez wiedzy właściciela. I w ten oto sposób wyhodowałam już kilka roślinek doniczkowych, które pięknie się prezentują. Chętnie wyszukuję egzotyczne rośliny i kupuję ich nasiona, ale także staram się wyhodować tropikalne rośliny z pestki. Mam już na parapecie rośliny z pestek mango, awokado, cytryny, mandarynki, pomarańczy oraz kasztana jadalnego. Kilka dni temu pojawiły się maleńkie siewki, które wykiełkowały z owocu pitaja.

Wkrótce będę posiadaczką sporego ogrodu, zatem chętnie zdobywam wiedzę dotyczącą ogrodnictwa, ekologicznej uprawy owoców i warzywo oraz ciekawych roślin, które warto mieć w swoim ogrodzie. W 2018 roku poruszyłam następujące ogrodowe tematy:

 

Jaki był rok 2018, jeśli chodzi o relacje z innymi?

I tutaj niestety ciągle nie potrafię znaleźć złotego środka. Dlaczego? Uważam, że jestem osobą dobrą. Niestety, mam miękkie i wrażliwe serce. Lubię pomagać innym, dawać im prezenty. Często nawet poświęcam się dla innych. Jednak nie wiem, dlaczego w przypadku wielu osób działa to w jedną stronę. Czyli ja ciągle z siebie daję – doradzam, poświęcam czas, obdarowuję prezentami, ale nie otrzymuję nic w zamian. To trudne i trochę demotywuje do bycia dobrą osobą. Nie wiem, czy to moje wychowanie, czy charakter sprawiają, że nieustannie, mimo wszystko pomagam innym osobom. Staram się dbać o innych, tylko co robię źle, że oni nie zawsze (bo w kilku powtarzających się przypadkach) nie potrafią się odwdzięczyć? Czy za dużo od nich wymagam?

 

Jaki był rok 2018 w temacie zdrowia?

Dużo czasu zajęło mi przyznanie, że mam problem. Może nie tyle ze zdrowiem co z kondycją fizyczną. Swój problem opisałam w artykule pt. Otyłość brzuszna, czyli kiedy się wstydzę, że mam za duży brzuch! Wiele życiowych problemów i doświadczeń, z którymi musiałam sobie poradzić to tylko kilka czynników, które doprowadziły do tego stanu. Poza tym skupiłam się także na prowadzeniu własnego biznesu, zapominając o tym, co najważniejsze, czyli o swoim zdrowiu. Choć 2018 rok był dla mnie także czasem nauki. Uczyłam się nawyku codziennego spacerowania. Wybrałam sobie 5-kilometrową trasę, jej pokonanie zajmuje mi godzinę. Zatem każdego dnia, jeszcze przed rozpoczęciem pracy w redakcji, udaję się na spacer, pełen zadumy. Podczas tego codziennego rytuału spacerowania afirmuję, mam też czas na przemyślenia. Zaczęłam rozmyślać o sobie, zwracać więcej uwagi na odpoczynek, relaks, rozwijanie swoich zainteresowań oraz na to, aby się nie przepracowywać.

Odnalazłam radość w codziennych spacerach. Już nie znajduję wymówek, że jest za zimno lub pada deszcz. Po prostu ubieram moje wygodne buty, w razie potrzeby biorę parasol i idę. Myślę, że teraz nadszedł czas na kolejny krok. Wczoraj dokonałam zakupu krokomierza. W 2019 roku zamierzam jeszcze bardziej o siebie dbać i pozbyć się tej deprymującej otyłości brzusznej, o której pisałam w jednym z ostatnich postów. W tym celu chciałabym pokonywać minimum 4 razy w tygodniu trasę 10 km, czasem uprawiać slow jogging czy nordic walking. Być może warto kupić damskie rolki i właśnie jazdę na rolkach włączyć do codziennych aktywności fizycznych?

Polecam kilka ważnych tematów związanych ze zdrowiem, o których pisałam w 2018 roku:

Jaki był rok 2018 w temacie prac domowych?

Kolejną zaletą prowadzenia bloga sposoby na życie są prace domowe. Czyli znienawidzone w ostatnich miesiącach pranie, sprzątanie, zmywanie i prasowanie znów stało się przyjemnością! Jakby wstąpiła we mnie nowa energia. I zamiast nasyconych środkami chemicznymi środków czystości szukam naturalnych, domowych środków czystości. Takich, które będą bezpieczne dla naszego zdrowia oraz środowiska naturalnego. I tak powstał na przykład domowy płyn ze skórek cytrusów. Poza tym ważne, szczególnie pod kątem zamieszkania we własnym domu, stało się dla mnie zdobycie wiedzy na temat ograniczenia wytwarzania śmieci w gospodarstwie domowym. Ciągle zdobywam wiedzę w tej dziedzinie, a bardzo pomocna staje się tutaj filozofia życia zgodna z Zero Waste, o której chętnie piszę, bo niezwykle mnie ona fascynuje.

W 2018 roku w kategorii Gospodyni Domowa pisałam na poniższe tematy:

 

Jaki był rok 2018 pod względem finansowym?

Niedawno, mój przyszły szwagier zachęcił mnie do robienia comiesięcznych podsumowań naszych wydatków. Już wiem, że od nowego roku rozbuduję mojego Excela, w którym każdego miesiąca rozliczam domowy budżet, do kategorii przychody. Wówczas będę miała jasny obraz tego, jak plasują się nasze zarobki i wydatki. Z całą pewnością w 2018 roku, dzięki tym comiesięcznym podsumowaniom wydatków nauczyłam się (i ciągle się uczę) poszukiwania oszczędności. Na przykład niepotrzebne książki i bibeloty, które dawniej wciskałam w każdy kąt, teraz staram się sprzedać. Chciałabym być większą minimalistką, jednak nie wiem, czy potrafiłabym się pozbyć jeszcze większej liczby przedmiotów, które nas otaczają, a przy okazji zagracają mieszkanie. Być może jest to pomysł na kolejny rok. Jeśli chodzi o finanse to mimo iż zakupiliśmy działkę budowlaną (ale mieliśmy na tę okazję oszczędności) ciągle jesteśmy na plusie. Czyli więcej zarabiamy, niż wydajemy. A to doskonała wiadomość. Mimo wszystko w 2019 roku postaram się znajdować kolejne sposobności do zaoszczędzania.

Zachęcam do lektury artykułów związanych z finansami, o których pisałam w 2018 roku:

 

Co sprawiło mi największą frajdę w 2018 roku?

Z całą pewnością był to zakup działki budowlanej, projektowanie wymarzonego domu i plany rozpoczęcia jego budowy. Mimo iż jest trochę biegania i załatwiania, to traktuję budowę domu jako przygodę – życiowe wyzwanie. Poza tym fantastyczne jest to, że nauczyłam się znajdować czas dla siebie oraz wprowadzać więcej odpoczynku i relaksu, aby dążyć do życiowej równowagi. Bardzo motywują mnie kolejne, odkryte przeze mnie sposoby oszczędzania, nowe roślinki, które udało mi się wyhodować, ale także pyszne dania, które każdego dnia gotuję.

 

 

Jaki był rok 2018?

Lubię robić podsumowania roku. Są one dla mnie niczym rachunek sumienia, który podpowiada mi, co zrobiłam dobrze, jakie cele zrealizowałam oraz w którym miejscu się znajduję. Czy potrafię realizować swoje cele i marzenia? Czego nie udało się osiągnąć? To jedynie kilka pytań, na które odpowiedzi znajduję w każdym podsumowaniu. Już zdążyłam zrozumieć, że życie nie polega jedynie na nudnym paśmie sukcesów. Wiem, że jest ono sinusoidą, składającą się z problemów, trudności oraz chwil szczęścia i przyjemności. Staram się z każdego, nawet tego trudnego, wydarzenia wyciągać wnioski. I działać, mimo wszystko działać, w kierunku realizacji moich (naszych) marzeń oraz osiągania założonych celów.
Mimo wszystko uważam, że to był dobry rok. Czas przebudzenia, ale także wielu wspaniałych chwil.

Jedna odpowiedź do “Moje podsumowanie 2018 roku, czyli czego nauczyłam się dzięki blogowaniu”

  1. Wiele się u Ciebie działo. Zapisywanie wydatków to świetna sprawa, sama tak robię i teraz wiem gdzie ucieka najwięcej pieniędzy i gdzie trzeba uważać na wydatki. Takie podsumowania roku warto robić dla siebie aby zobaczyć ile przeszliśmy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *