Ostatnia recenzja filmu „Kler”

Co szokuje w filmie „Kler”? Kolejki w kinach tak długie, że ciężko się dostać na ten film. Kino w naszym mieście zrobiło 1 ponadprogramowy seans i dzięki temu udało się go obejrzeć. Dlaczego „Kler” przyciąga więcej widzów niż ostatnie hity kinowe Patryka Vegi?

„Patryk Vega płacze ze smutku, że na jego filmy nie przychodzi tak wielu widzów, jak na ten film” — usłyszałam jeszcze w kolejce do kina. I być może coś w tym jest, bo i publiczność na filmie „Kler” zgromadziła się troszkę inna — jakby dojrzalsza. Mnóstwo osób w średnim wieku, dużo mniej młodzieży. Kino wypełnione po ostatni fotel.

 

„Kler” kopią filmów Vegi?

Dlaczego porównałam „Kler” do filmów Patryka Vegi? Bo wygląda on niezwykle podobnie. Fabuła filmu została jakby „żywcem zdjęta” z „Botoksu” czy nawet każdej z 3 części „Pitbulla”. W „Pitbulu” akcja rozgrywała się na różnych szczeblach hierarchii policji. W „Botoksie” Vega obnaża prawdę o polskiej służbie zdrowia. Natomiast Wojciech Smarzowski w głośnym filmie „Kler” pokazał blaski i cienie duchowieństwa w Polsce.

 

O co chodzi w filmie „Kler”

Fabuła filmu obyczajowego „Kler” opowiada o wydarzeniach w kurii, skromnej parafii na wsi oraz parafii w średnim mieście. Głównymi bohaterami są trzej koledzy — księża. Ksiądz Trybus jest alkoholikiem i ma kochankę. Ksiądz Kukuła zostaje niesłusznie oskarżony o molestowanie chłopca i ekspresowo traci zaufanie wiernych. A księdzu Lisowskiemu — który pracuje w kurii — zależy na przeniesieniu do Watykanu.

 

Moja opinia o filmie „Kler” Wojtka Smarzowskiego

Zastanawiam się, co aż tak szokuje widzów w tym filmie. Przecież każdy z nas słyszał o kochance proboszcza, o dzieciach księdza, o jego alkoholizmie. Albo oglądaliśmy reportaże o księżach pedofilach. Zatem film ten raczej nie odkrywa przed nami niczego nowego. Chyba poza ogromną władzą księży… Ksiądz też człowiek — i tak jak zwykłego człowieka — fascynują go pieniądze, władza czy seks. Szkoda tylko, że krzywdzi w ten sposób niewinnych nieletnich.

Film pokazuje, że Kościół jest niezwykle wpływowym organem. Przedstawia także księży jako normalnych ludzi — czyli mężczyzn zmagających się z codziennymi ludzkimi słabościami. Mężczyzn, którzy muszą dokonywać wyborów, którzy popełniają grzechy. Czasem chyba wymagamy od nich zbyt wiele. Pragniemy, aby byli zawsze „kryształowi”. A przecież ksiądz to istota ludzka z normalnymi potrzebami psychofizycznymi. Przez celibat zostaje mu odebrana możliwość bliskości z drugą osobą. Oczywiście, jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to uważam, że księża nie powinni się ich dopuszczać, tak samo, jak i każdy inny człowiek. Powinni też ponieść stosowną karę za taki grzech.

 

„Kler” wywołuje mnóstwo emocji, obserwuję je zarówno na Facebooku, gdzie mam kilku znajomych księży, jak i w rozmowach towarzyskich. Niestety niezbyt przychylnie na temat tego filmu wypowiadają się sami księża. Trudno stwierdzić, dlaczego są aż tak bardzo oburzeni. Przecież nie jest to film dokumentalny. Mimo wszystko „Kler” wywołuje emocje. Ja akurat w moim życiu miałam przyjemność poznać księży z powołaniem — dobrych, skromnych i normalnych. Być może mieli swoje słabości i trudności. Z pewnością popełniali też grzechy. Znam też osobiście dwóch księży, którzy zrezygnowali z kapłaństwa i założyli rodziny — mają żony i dzieci. Moim zdaniem nie ma w tym nic zdrożnego, bo duchowieństwo to trudna życiowa droga. Tak czuli i tak wybrali. Tyle. Myślę, że nie ma tutaj co komentować, czy pastwić się nad nimi. Lepiej dać im żyć własnym życiem.

 

 

Zabolał mnie jedynie fakt, że w polskim Kościele jest trochę jak w mafii. Przecież księża powinni być miłosierni, powinni sobie wybaczać. A zamiast tego prowadzą między sobą wojny. Zamiast się wspierać, ten silniejszy — miażdży tego słabszego. Trudno jest też zrozumieć fakt, że księża, zamiast dążyć do prawdy, zamiatają trudności i problemy pod dywan. A przecież mogliby mieć, choć na tyle odwagi, by się przyznać do tego, że są tylko ludźmi i że popełniają błędy….

Zdecydowanie podkreślę, że „Kler” jest ważnym, mocnym i potrzebnym filmem.

Jedna odpowiedź do “Ostatnia recenzja filmu „Kler””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *