Poznałam sekret oszczędnej kuchni! Jakie to proste!

Kiedyś myślałam, że oszczędna kuchnia to tworzenie tygodniowego menu oraz robienie dużych zakupów raz w tygodniu według ściśle przygotowanej listy… ale to nie do końca prawda! Przez 6 lat bycia Panią Domu nauczyłam się na własnych błędach jak prowadzić oszczędną kuchnię!

Dania z cateringu

Oszczędna kuchnia to wcale nie jest jedynie gotowanie tanich potraw. To także sięganie po sezonowe produkty oraz unikanie drogich, modnych składników spożywczych. Dawniej myślałam, że aby prowadzić oszczędną kuchnię, wystarczy kupować obiad z cateringu. Bo wtedy nic się nie marnuje. Był taki okres w naszym życiu, kiedy jadaliśmy obiady z cateringu. Były to sporej wielkości porcje zatem, aby wprowadzić oszczędności i nie marnować jedzenia, postanowiliśmy kupować 1 porcję obiadu dwudaniowego. I to wystarczało. Taki system obiadów sprawdzał się u nas przez ponad dwa lata. Był to trudny czas, kiedy łączyłam pracę zawodową z prowadzeniem własnej firmy oraz pracami domowymi. Było hardkorowo, dlatego uznałam, że z czegoś trzeba zrezygnować. Tym razem padło na gotowanie obiadów. Zamawianie ich z cateringu pozwoliło zaoszczędzić czas na robieniu zakupów, przygotowywaniu obiadów i zmywaniu.

 

Duże zakupy raz w tygodniu

Jednak kiedy zostałam niesamowicie mocno zmotywowana do złożenia wypowiedzenia w pracy etatowej i zajęłam się rozwojem mojej własnej firmy, postanowiłam wrócić do gotowania domowych obiadów. Wydawało mi się, że wystarczy robić tygodniowe menu. Następnie spisać listę zakupów i raz w tygodniu udać się na zakupy, które miały wystarczyć na obiady w całym tygodniu. Jednak okazało się, że po kilku dniach zakupione mięso stawało się nieświeże i nie pachniało najlepiej. Jędrne i soczyste warzywa i owoce stawały się suche, zwiędłe. Poza tym przygotowywałam za jednym razem więcej porcji obiadu, którego nie byliśmy w stanie zjeść na bieżąco.

 

To nie działa!

Doszłam wreszcie do takiego momentu, gdy stwierdziłam, że to nie działa. Bo wydaję mnóstwo pieniędzy, niby przygotowuję pyszne domowe obiady, jednak jedzenia było tak dużo, że nie byliśmy w stanie go na bieżąco zjadać. A wówczas, najczęściej już zepsute, jedzenie trafiało do kosza. A wraz z nim nasze pieniądze!

 

I wtedy przyszło oświecenie…

Prowadząc własny biznes, słucham wielu e-booków oraz czytam mnóstwo książek. I tak w publikacji pt. „Potęga podświadomości” Joseph Murphy twierdzi, że aby stać się osobą bogatą, wcale nie musimy wygrać miliona, ani też go ukraść. Często, aby stać się osobą bogatą, czyli majętną, należy przyjrzeć się własnemu życiu. Uprościć je, szukać oszczędności, okazji i promocji oraz odkładać zaoszczędzone pieniądze – najlepiej na lokatę bądź konto oszczędnościowe, które dodatkowo będą pomnażać nasze oszczędności. I coś w tym jest! Ta wiedza sprawiła, że zaczęłam zastanawiać się nad uproszczeniem i prowadzeniem oszczędnej kuchni. I eureka! Udało się! To przyszło jakoś tak znienacka, niespodziewanie. Ale sprawdziłam na własnym przykładzie! To działa!

 

Przeanalizuj, jakie produkty spożywcze lądują w koszu!

Rozmyślałam kiedyś nad tym, jak wiele śmieci wytwarza nasze gospodarstwo domowe. Obecnie mieszkamy w bloku, a przeciętny mieszkaniec bloku się nad tym nie zastanawia. Jednak w związku z faktem, że wkrótce zamierzamy rozpocząć budowę naszego nowego domu, zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak zmieścimy tak dużą ilość śmieci (jakie wytwarzamy w naszym gospodarstwie domowym) do jednego kubła na śmieci o ograniczonych rozmiarach. Wówczas dostrzegłam, że w naszym koszu ląduje mnóstwo produktów spożywczych także dobrej jakości. Takich, które mogłyby dostać drugie życie. Wiele z tych pozostałości po obiedzie lub nawet zwykły czerstwy chleb z poprzedniego dnia mogę wykorzystać, dokładnie tak jak robiono dawniej.

W czasach wojny ludzie byli nauczeni wykorzystywać każdy okruch chleba. Nie marnowali żywności, tak jak my robimy to w dzisiejszych czasach. I tak zgodnie z zasadami Zero Waste, ale także korzystając z wiedzy naszych przodków, ciągle uczę się przygotowywać gospodarskie dania z tego, co aktualnie mam w lodówce. Ale także ponownie przetwarzać ziemniaki, makaron, kasze i wszystkie inne produkty, które pozostają z obiadu. Tworzę z nich nowe dania. Nie wyrzucam już czerstwego, wczorajszego chleba. Dawniej tak robiłam, a potem szłam do sklepu, by kupić bułkę tartą. Teraz suszę stare kromki chleba, a gdy uzbiera się większa ich ilość, trę je na tarce do warzyw, a następnie mielę w młynku do mielenia kawy. I w ten sposób przygotowuję domową bułkę tartą, którą wykorzystuję w kuchni. Udało się też zapanować nad problemem wyrzucania czerstwego chleba. Poza tym z wczorajszego chleba można przygotować mnóstwo pysznych dań takich jak: domowe grzanki, kotleciki z chleba bądź zapiekanka z chleba.

 

Oszczędna kuchnia – moje sprawdzone patenty

W prowadzeniu oszczędnej kuchni poza szukaniem promocji i wyprzedaży niezwykle istotne są rozsądne zakupy. Co to oznacza? Rozsądne zakupy to takie, w których kupujemy jedynie produkty, które wkrótce wykorzystamy. Chyba że chodzi o takie produkty spożywcze, które mogą być przechowywane dłużej i nie utracą swojej świeżości jak mąka, cukier, olej, ketchup, kakao, ocet, kawa, herbata. Zatem nauczyłam się kupować wędliny kilka razy w tygodniu, ale w mniejszych ilościach. Po kilka plasterków. Jajka kupuję w większej ilości raz w miesiącu na lokalnym targu. To samo tyczy się warzyw i owoców – również wybieram się po nie na targ, jednak zdecydowanie częściej, czyli minimum raz w tygodniu. Kolejnym niezwykle ważnym krokiem w prowadzeniu oszczędnej kuchni jest posiadanie zamrażarki i zamrażanie dań, których nie jesteśmy w stanie zjeść na bieżąco. To świetny sposób przechowywania żywności

Nauczyłam się szacunku do jedzenia. I myślę, że główną filozofią oszczędnej kuchni jest właśnie szacunek do jedzenia i ponowne wykorzystywanie pozostałości z obiadu, a także ich odpowiednie przechowywanie i zamrażanie. Ważna jest też prostota, czyli nawyk przygotowywania pysznych i prostych dań z tego, co aktualnie znajdziemy w lodówce.

 

 

Postanowiłam, że oszczędna kuchnia będzie to cykl artykułów z moimi podpowiedziami na to, jak wprowadzać oszczędności w kuchni. Czyli o sposobach oszczędzania na gotowaniu oraz ponownym przetwarzaniu resztek z obiadów, które pysznie smakują w nowych daniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, sposobynazycie.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.