Prowadzenie firmy w ciąży i zaraz po urodzeniu dziecka – podpowiedzi ekspertek cz. 1

Bycie kobietą biznesu jest wyzwaniem. A prowadzenie firmy w ciąży i wkrótce po urodzeniu dziecka wydaje mi się projektem nie do ogarnięcia. Dlatego zapytałam kilka kobiet o ich doświadczenia z ciążą oraz łączeniem biznesu i wychowania dziecka niebawem po porodzie. Poznaj podpowiedzi moich ekspertek.

 

Emilia – mama i bizneswoman

Renata: Jak to jest prowadzić firmę w ciąży i po urodzeniu dziecka i nie zwariować?

Emilia: W ciąży bardzo dobrze się czułam i miałam ogrom energii. Starszy syn był już na tyle samodzielny, że mogłam działać, krok po kroczku, powolutku, ale do celu. Po urodzeniu dziecka kluczowe dla mnie było priorytetyzowanie, wartości – wiedziałam, że dziecko mnie potrzebuje i że ja chcę być z nim blisko, budować bezpieczną więź. A więc pierwsze były jego potrzeby oraz moje – matki, kobiety. Sprawy firmowe załatwiałam w czasie, który mi jakimś cudem pozostawał. Nieocenione było wsparcie męża.

 

Renata: Czy da się wtedy zaplanować pracę, ewentualnie deadline?

Emilia: Organizowałam szkolenia, wtedy, w czasie ciąży i tuż po porodzie powstawał pierwszy kurs NVC w rodzinie i życiu – o potrzebach, porozumieniu, współzależności, budowaniu bliskości. To, co tworzyłam w życiu zawodowym, emanowało na życie prywatne, W kursie brałam udział z dzieckiem. Deadlinów nie miałam dużo – rozliczenie się z Urzędem Skarbowym, czy wystawienie faktur na czas, sam kurs miał swój termin – jednak dbałam o to, by nie wrzucać na siebie zbyt wielu planów i zajęć.

 

Renata: Dlaczego i czy warto mówić klientom o ciąży, czy niedawnym urodzeniu dziecka? Czy się nie wystraszą, że młoda mama będzie „zawalać terminy”?

Emilia: Pracowałam głównie z rodzicami. Obecność dziecka, w tle w czasie rozmowy telefonicznej czy na szkoleniu była przyjmowana z łatwością i zrozumieniem, a czasami nawet stawała się oczywistością. Nadal, choć Nvclab prowadzę już 5 lat i moje dzieci są znacznie większe – gdy rozmawiam z klientami z domu – uprzedzam, jaka jest sytuacja i proszę o wyrozumiałość lub rozmowę w innym terminie. Jako mama, mam wiele takich sytuacji, że zadania firmowe nakładają się na życie rodzinne.

 

Renata: Czy młoda mama prowadząca biznes miewa dylematy i obawy? Jeśli tak to jakie?

Emilia: Dla mnie macierzyństwo było idealnym momentem, byłam a płatnym urlopie macierzyńskim i to mi dawało poczucie bezpieczeństwa i łatwość z zaczynaniem nowego projektu bez ciśnienia na wyniki, zarobki. Ten luz mam do dzisiaj, bo widzę, jak dużo wartości dostają nasi klienci i jak chętnie mówią o nas innym.

 

Renata: Czy prowadząc biznes zaraz po urodzeniu dziecka, nie zaniedbujemy maleństwa, siebie lub klientów, dla których pracujemy?

Emilia: Maleństwo było najważniejsze. Maleństwo oraz nasza więź i w miarę możliwości zadbanie też o siebie – tego ostatniego nadal się uczę. Gdy wiem, co jest najważniejszą wartością – inne rzeczy naturalnie znajdują swoje miejsce. Dzięki temu nie muszę się martwić, że rozwój, kariera czy pieniądze przyćmią to, co świadomie wybieram i stawiam na pierwszym miejscu. W natłoku zajęć, spraw „na wczoraj”, stresie, pośpiechu łatwo zapomnieć o tym, na szczęście moje ciało mówi mi spięciem, frustracją czy złością, że oto nadszedł moment, w którym warto się zatrzymać. Nie uczono mnie słuchania ciała, to moje zadanie, by dbać o tę równowagę i staram się rozwijać tę umiejętność i uważność na każdą chwilę.

 

Renata: Czy prowadząc firmę jako młoda mama, warto ułatwiać sobie życie czy codzienne obowiązki np. zatrudniając firmę sprzątającą, która ogarnie dom albo cateringu, a dzięki temu same możemy przeznaczyć więcej czasu na pracę?

Emilia: Jeśli jesteś mamą i prowadzisz firmę – to już masz dwa etaty. Potrzebujesz wsparcia, bo nie jesteś robotem. Potrzebujesz czasu dla siebie. Odpoczynku, balansu. Uczymy tego i wprowadzamy także w życie. Pomoc może pochodzić od przyjaciół, od babć, od niani, od Pani sprzątającej – z wielu, wielu źródeł i warto o nią prosić. Prosić właśnie dlatego, że dobrze sobie radzimy.

 

Renata: Gdzie leży złoty środek – jak ogarnąć maluszka i firmę i nie zwariować? Może istnieją jakieś zasady, porady, których warto się trzymać? Są jakieś porady, które dałabyś innym kobietom, które planują prowadzić własny biznes w ciąży i po urodzeniu dziecka? Może jest jeszcze coś, czym warto się podzielić? Coś ważnego, o co nie zapytałam wcześniej?

Emilia: Dla mnie kluczem jest rozwijanie własnej świadomości, dawanie sobie wyboru. Jestem trenerką NVC, pomagam ludziom szukać nowych strategii, w miejsce starych automatów, które często nie działają. Pomagam budować relacje, oparte na wzajemności, porozumieniu, zaufaniu. To są umiejętności, które przekładam na życie osobiste i biznesowe. Gdy potrafisz zauważyć i nazwać swoje potrzeby – masz łatwiej wybrać, co naprawdę chcesz z tym zrobić. Proszenie o pomoc, zachowanie równowagi, szukanie wparcie, odpuszczanie… czasami wpadamy w pułapkę, gdy wydaje nam się, że coś musimy. To, co ja robię i co polecam z serca innym mamom, to poszerzanie wyboru, praca z przekonaniami, delegowanie obowiązków, zaufanie i spokój. Bo wiesz, tak naprawdę – jak mówiła moja Babcia – tylko spokój może Cię uratować.

Za cenne porady bardzo dziękuję mojej rozmówczyni, którą była Emilia Kulpa-Nowak – trenerka NVC (Porozumienia bez Przemocy), podcasterka, autorka książki dla rodziców Jak budować relację z dzieckiem, Droga do Porozumienia bez przemocy (wyd. Virgo), autorka szkoleń stacjonarnych i kursów online. Prowadzi nvclab.pl – Laboratorium Porozumienia bez Przemocy. Żona i matka.

 

******************************

Danuta – mama dwóch synów, psycholog i PR-owiec

Jestem mamą 5-letniego Adasia i 6-miesięcznego Dominika. Pojawienie się każdego dziecka kojarzy mi się z pozytywną zmianą w moim życiu. To po pierwszym urlopie macierzyńskim zdecydowałam założyć firmę Rolinger PR. Prowadzenie firmy w ciąży i/lub z małym dzieckiem przy boku uważam za duże wyzwanie. Warto być przygotowanym na różne scenariusze, skoncentrować się na tym, co najważniejsze i otaczać się życzliwymi ludźmi. Na początku drugiej ciąży miałam zaufanego pracownika, dzięki czemu żaden klient nie odczuł, że jestem mniej aktywna. Nie ukrywałam też swojej ciąży. Uważałam, że uczciwe jest powiedzieć klientowi, jak wygląda sytuacja. Ma prawo wyboru. Po narodzinach dziecka byłam już jednoosobową firmą i po miesiącu wróciłam do pracy. Nie stałoby się tak, gdyby nie wsparcie mojego męża, rodziny oraz mojego klienta. Mój klient wiedział, że jestem świeżo upieczoną mamą i był bardzo elastyczny.

W ciąży i z małym dzieckiem nie da się wszystkiego przewidzieć. Co zrobić, żeby nie zwariować? Wyznaczyć priorytety, mierzyć siły na zamiary, prosić o pomoc innych i w miarę możliwości być zorganizowanym i zdyscyplinowanym. Druga ciąża i pojawianie się malucha wprowadziło znaczne zmiany w moim życiu zawodowym. Oprócz realizacji projektów dla klientów, właśnie pracuję nad kursem online dotyczący PR-u. Oczywiście nieustannie towarzyszy mi poczucie niedosytu. Chciałabym zrobić więcej, szybciej. Jednak myślę, że to kwestia zaakceptowania sytuacji i czerpnia radości z takiego stanu, jaki jest. Moje dziecko nie zawsze będzie miało 6 miesięcy. Na wszystko przyjdzie czas.

Jestem zadaniowcem. Dla mnie najważniejsze było ułożenie rytmu dnia – mojej pracy oraz drzemek i spacerów dziecka. Pracuję 4-5 godzin dziennie. W tym czasie realizuję projekty klientów oraz własne. Maluch jest wtedy pod opieką i mogę w pełni skoncentrować się na pracy. Po południu wychodzimy na spacer. Dziecko zazwyczaj zasypia, a ja przeprowadzam rozmowy telefoniczne, słucham podcastów lub po prostu odpoczywam. Gdy starszy syn wraca z przedszkola, spędzamy czas wszyscy razem.

Prowadzenie firmy w ciąży i zaraz po urodzeniu dziecka kobiecy blog lifestylowy sposobynazycie

Czy zawsze jest kolorowo? Absolutnie nie. Dzieci chorują, noce są zarwane, zdarzają się inne nieprzewidziane sytuacje. Jednak wtedy mam grono osób, na których zawsze mogę polegać. To sprawia, że nawet z małym dzieckiem przy boku moja głowa jest pełna pomysłów i planów.

Danuta Rolinger-Bednarska – psycholog i PRowiec, właściciel Rolinger PR https://rolingerpr.pl.

Przeczytaj również pozostałe części tego artykułu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, sposobynazycie.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.