Recenzja książki „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos”

Zabieganie i chaos są w dzisiejszych czasach częścią życia. Generują one mnóstwo stresu, strach czy nieporozumienia. Czasem się zastanawiam, czy można to w jakiś sposób poukładać. Jedną z publikacji, którą próbowałam ostatnio przeczytać, jest książka pt. „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos” Jordana Petersona. Czy warto było po nią sięgnąć? I dlaczego nie dobrnęłam do końca?

W książce pt. „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos” Jordana Petersona znajdziemy życiowe porady, które wywodzą się z mitologii, religii, etyki, psychologii czy osobistych doświadczeń.

Publikacja ta jest bardzo rozchwytywaną książką w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Co sprawia, że jest bestsellerem na szczycie list sprzedażowych? Tego nie wiem, ale zachęcona pozytywnymi opiniami także po nią sięgnęłam.

Poradnik podzielono na rozdziały, których tytuły określają poszczególne zasady:
1. Pilnuj sylwetki. Plecy proste, ramiona wyciągnięte.
2. Traktuj siebie tak, jak traktujesz osoby, na których ci zależy.
3. Przyjaźnij się z ludźmi, którzy życzą ci jak najlepiej.
4. Nie porównuj się z tymi, kim inni są dzisiaj, ale z tym, kim ty byłeś wczoraj.
5. Nie pozwól swoim dzieciom robić niczego, co wzbudza twoją niechęć.
6. Zanim zaczniesz krytykować świat – zaprowadź porządek we własnym domu.
7. Podążaj za tym, co wartościowe (a nie za tym, co wygodne).
8. Mów prawdę – a przynajmniej nie kłam.
9. Zakładaj, że Twój rozmówca może wiedzieć coś, czego ty nie wiesz.
10. Bądź precyzyjny w tym, co mówisz.
11. Nie przeszkadzaj dzieciom, gdy jeżdżą na deskorolce.
12. Pogłaszcz kota napotkanego na ulicy.

Rozdział pierwszy pokazuje, że należy przyjąć odpowiedzialność za swoje życie. Jednak, aby tego dokonać, niezbędne będą poświęcenia. Czyli prowadzić życie w sposób, który wymaga odrzucenia natychmiastowej gratyfikacji.

Co powinien wiedzieć każdy człowiek żyjący w dzisiejszych czasach? Książka jest poradnikiem, który pokazuje, że potrzebujemy wartości, standardów i zasad, bo w przeciwnym wypadku do naszego życia wkrada się chaos. „Każda z dwunastu zasad przedstawionych w tej książce – i towarzyszące im eseje – stanowi przewodnik, jak trafić na ścieżkę. Ścieżkę będącą linią przebiegającą pomiędzy porządkiem a chaosem. Na ścieżce tej utrzymujemy stabilność, ale też wychylamy się z zaciekawieniem; niszczymy i budujemy, konkurujemy i współpracujemy. To na niej znajdujemy sens, który uzasadnia nasze życie i związane z nim cierpienia. Być może, gdybyśmy żyli właściwie, bylibyśmy zdolni znosić wiedzę o naszej własnej kruchości i śmiertelności bez poczucia pokrzywdzenia, które rodzi najpierw gniew, następnie zawiść, a ostatecznie pragnienie zemsty i destrukcji. Być może, gdybyśmy żyli właściwie, nie musielibyśmy zwracać się do totalitarnej pewności w poszukiwaniu schronienia przed świadomością naszej własnej ułomności i ignorancji” – przeczytałam we wstępie. Zachęcona do dalszego wertowania opasłej książki.

Zasady oraz rozwijające je eseje są pomocne w zrozumieniu tego, co już wiemy, czyli: „że dusza jednostki wiecznie łaknie heroizmu świadomego Istnienia oraz że akceptacja tej odpowiedzialności jest równoznaczna z decyzją, aby wieść wartościowe życie pełne sensu”.

Dr Peterson w humorystyczny, zaskakujący i pouczający sposób mówi nam, jaki straszny los czeka tych, którzy zbyt łatwo krytykują. Dlaczego warto uczyć się samodzielności oraz co sprawia, że powinniśmy szanować koty. Swoje doświadczenia wspomaga starożytnymi wierzeniami oraz okrasza dawką nowatorskich badań naukowych.

Książka "12 życiowych zasad. Antidotum na chaos"

Moja opinia o książce „12 życiowych zasad. Antidotum na chaos” Jordana Petersona

Lubię książki o rozwoju osobistym oraz poradniki. Niestety publikację tę czytało się bardzo ciężko. Mimo iż zawiera mnóstwo praktycznych wskazówek czasami trudno zrozumieć tok myślenia autora. I nie ma to nic wspólnego z moją umiejętnością czytania. Nie porwała mnie na tyle, aby przewertować ją od deski do deski. Utknęłam gdzieś w połowie. Na moim przykładzie widać, że nie jest to książka motywacyjna dla każdego. Mnie nie porwała, a nawet jestem nią trochę rozczarowana. Miałam nadzieję, że będzie to poradnik napisany przyjemnym i atrakcyjnym językiem, ale niestety się pomyliłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *