Wymarzona działka budowlana — negocjacje z potencjalnym sprzedawcą

Trochę nas zdziwiło, gdy nasza agentka nieruchomości zakomunikowała nam, że przed podjęciem decyzji o sprzedaży działki, jej aktualny właściciel chciałby się z nami spotkać. Szczerze powiedziawszy, obawiałam się najgorszego, że podaliśmy zbyt małą cenę i że aktualny właściciel będzie chciał wrócić do swojej ceny wywoławczej.

Zestresowani wybraliśmy się do biura nieruchomości, gdzie nasza agentka jeszcze raz podsumowała z nami, o co walczymy i jak dużo warto negocjować. Wspomniała także, że należy zapytać właściciela o drogę dojazdową do naszej działki (czyli działki budowlanej, której zakupem jesteśmy zainteresowani), ponieważ będzie to droga wewnętrzna. Oznacza to, że będziemy współwłaścicielami tejże drogi, czyli że musimy sobie ją sami zrobić, odśnieżać i o nią dbać.

Na szczęście agentka nieruchomości wybrała się z nami na spotkanie z aktualnym właścicielem naszej wymarzonej działki budowlanej. Dzięki temu czuliśmy się pewniej, bo wiedziała ona, o co należy zapytać itd. Okazało się, że właścicielem owym jest młody rolnik, może kilka lat starszy od nas.

Bardzo miło rozmawiało się z nim oraz z jego żoną. Co dziwne, ale też miłe, przystał na kwotę, jaką zaproponowaliśmy, czyli 90 zł za m2 razem z udziałem w drodze i powiedział, że chętnie sprzeda nam tę działkę. Dodał jeszcze, że aktualnie nieruchomość ta jest zadłużona i będzie on potrzebował około 30 dni, by załatwić z bankiem wszelkie formalności i pozwolenie na jej sprzedaż. Ufff…. nareszcie… doskonała wiadomość!

W drodze powrotnej wspólnie z naszą agentką nieruchomości zastanawialiśmy się, w jakim celu w takim razie było to spotkanie. I doszliśmy do wniosku, że właściciel nieruchomości po prostu chciał nas poznać, przekonać się, że nie jesteśmy jakimiś „oszołomami”, a normalnymi ludźmi. Oł jeee… jest działeczka, co prawda jeszcze nie uzbrojona, bez utwardzonej drogi dojazdowej, ale za to w pięknym miejscu naszego wyjątkowego miasta. Czyli w pobliżu lasu i terenu zielonego, na przedmieściach, ale tylko 2,5 km do rynku, czyli będę mogła jeździć na małe zakupy rowerem.

Jakie formalności i koszty związane z zakupem działki budowlanej teraz nas czekają?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, sposobynazycie.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.